Skąd się wzięła krakowska „Beczka”? Parafrazując Księgę Rodzaju można powiedzieć, iż „na początku było zero”. Gdy po raz pierwszy stanąłem na progu przyszłego DA, powiedziałem: „to jest beczka”. Jako optymista z urodzenia nie patrzyłem na śmieci, nie widziałem brudnych ścian, zwróciłem uwagę jedynie na kształt architektoniczny.
Tomasz Pawłowski OP
Założyciel i pierwszy duszpasterz Beczki

Jakże znamiennymi okazały się słowa wypowiedziane w 1964 roku przez Tomasza Pawłowskiego, dominikanina skierowanego do krakowskiego konwentu z misją bardzo konkretną. Chodziło o stworzenie nowego duszpasterstwa akademickiego. A trzeba przyznać, że było to stworzenie z niczego. Prawdopodobnie stojąc wtedy w progu odrapanego pomieszczenia, służącego niegdyś za klasztorną szatnię, nie przypuszczał, że „Beczka” – jak ją nazwał – stanie się jednym z największych i najprężniej działających polskich ośrodków duszpasterskich. A jednak krakowskie DA pomyślnie przeszło próbę czasu (i wszelkie inne próby). Co więcej, świetnie funkcjonuje do dziś, nieprzerwanie od pięćdziesięciu już lat.

Wszelkie rocznice i jubileusze są dobrą okazją do odświeżenia pamięci o minionych – a czasem zupełnie zapomnianych – wydarzeniach. Pięćdziesięcioletnia historia „Beczki” jest tak ciekawa i bogata, że warto ją zgłębiać i wielokrotnie do niej wracać. Mamy nadzieję, że jubileusz B50 pozwoli licznej grupie ludzi zapoznać się z funkcjonowaniem Duszpasterstwa, oraz że jego historia zauroczy ich tak, jak zauroczyła nas.